...Wspaniałość budowy tego, co istnieje ... o architekturze Romualda Loeglera

Indeks: ...Wspaniałość budowy tego, co i

50,40 zł
Brutto

Tytuł książki wynika z przekonania, że Romuald Loegler nie tyle wymyśla nową formę, co z istniejącej i uporządkowanej rzeczywistości tylko ją w gruncie rzeczy wydobywa i ujawnia w kształcie budynku. To ,,tylko" jest jednak ,,aż", bowiem przyjęty sposób postępowania nie jest łatwy, każdemu przystępny i nie zawsze doprowadza, jak Loeglera, do pozytywnego skutku. Nie da się ukryć, że zdaniem niektórych, może wielu, był osobą, jak to się mówi, ,,kontrowersyjną". Szybko wyrastał ponad przeciętną, nie chciał chodzić utartymi ścieżkami, wpasować się w określone układy, poddawać stwierdzeniom autorytetów, a przy tym miał pomysł nie tylko na architekturę, ale także na organizowanie czegoś nowego dla architektury i architektów. 

Ilość

Tytuł książki wynika z przekonania, że Romuald Loegler nie tyle wymyśla nową formę, co z istniejącej i uporządkowanej rzeczywistości tylko ją w gruncie rzeczy wydobywa i ujawnia w kształcie budynku. To ,,tylko" jest jednak ,,aż", bowiem przyjęty sposób postępowania nie jest łatwy, każdemu przystępny i nie zawsze doprowadza, jak Loeglera, do pozytywnego skutku. Nie da się ukryć, że zdaniem niektórych, może wielu, był osobą, jak to się mówi, ,,kontrowersyjną". Szybko wyrastał ponad przeciętną, nie chciał chodzić utartymi ścieżkami, wpasować się w określone układy, poddawać stwierdzeniom autorytetów, a przy tym miał pomysł nie tylko na architekturę, ale także na organizowanie czegoś nowego dla architektury i architektów. Loegler zaproponował w Krakowie Biennale Architektury, zmienione szybko w międzynarodowe, organizował je, przewodniczył jury, to on pozyskał dla środowiska kamienicę przy sławnej ul. Floriańskiej, to on zakładał, też w Krakowie, międzynarodową szkołę mającą kształcić architektów, to on założył miesięcznik poświęcony architekturze i interesom w czasie, gdyż zanikł miesięcznik wydawany w Warszawie. Loegler, szybko nabrał wprawy w kontaktach z zagranicznymi środowiskami, jego architektonicznymi luminarzami i organizatorami. Dawało się to zauważyć zarówno podczas krakowskich spotkań, jak i działań za granicą, np. wystawienniczych. Ale też pozwoliło Loeglerdowi, jeszcze przed upadkiem berlińskiego muru, podjąć się projektowania dla Berlina. Był jakby prekursorem traktowania swego zawodu jak wolnego, jeszcze przed 1989 r. Wcześnie się przygotował do warunków działania, jakie wkrótce nastąpiły. W architekturze Loeglera daje się zauważyć skłonność do operowania większą bryłą, gdzie to możliwe, a w miejscach przenikania wprowadzenie brył przejrzystych, poddanych jednak dyscyplinie metalowych podziałów, nieraz dość drobnych. Język jego architektury jest w tych przypadkach dość ograniczony, ale próbuje go używać do różnorakich celów - i domów mieszkalnych (osiedle Na Skarpie w Nowej Hucie i zespół mieszkaniowy przy ul. Kazimierza Wielkiego), i kościoła (kościół św. Jadwigi w Krakowie). Linia krzywa jest w tych obiektach rzadko wprowadzana, choć spotykana. Zdecydowanym odstępstwem od tego jest, już realizowany, projekt rozbudowy Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Pojawia się tu leżący walec, skontrastowany z prostopadłościanami. W konkursowym projekcie dla Dusseldorfu wprowadzał Loegler kolistą kopułę windy. Wydaje się, że jest zwolennikiem całościowym, podstawowych brył geometrycznych i ich kombinacji, zestawień, co zresztą nie jest we współczesnej architekturze wyjątkowym pomysłem, że przypomnę twórczość Mario Botty czy Domenique Perraulta. Wyjątkowy wydaje się być Dom Pogrzebowy w Krakowie-Batowicach. Ponieważ obiekt nie jest duży, próbuje Loegler uzyskać pewien określony nastrój, operując jakby w teatralny, rzeźbiarski sposób drobnymi elementami kubicznymi, czasem wygiętymi, odpowiednio je zestawiając. Nie ma w tym przypadku jakiegoś drobnego detalu, jest natomiast próba odwoływania się do uczuć wszechludzkich, mitów, pamięci, zadumy. Oto nikła garść konstrukcji i wspomnień ze spotkań, rozmów i oględzin związanych z Romualdem Loeglerem, mających już niemal dwudziestoletnią tradycję. Niewątpliwie mamy do czynienia z człowiekiem, działaczem, architektem wyróżniającym się, idącym własną drogą, twórcą stale się zapisującym w architektonicznym krajobrazie i Polski, i poza jej granicami. Jest w sile wieku, w latach swej dużej aktywności.

...Wspaniałość budowy tego, co i

Opis

Autor
Ewy Zamorska-Przyłuska
Wydawnictwo
RAM Sp. z o. o.
Oprawa
miekka
Liczba stron
189
Wymiary
21x21 cm
Język
Polski
Rok wydania
1997

Specyficzne kody

Nowy produkt